Posty

Wyświetlanie postów z 2026

Samotność, której nie było w planie..

Czasem się poddaję. Znikam na chwilę z pisania, z myśli, z siebie.  I podobnie bywa z terapią — nie dlatego, że z niej rezygnuję, tylko dlatego, że czasami po prostu przestaję pisać i wracać do tego wszystkiego, kiedy moja „szklanka” jest już tak pełna, że nie ma gdzie tego wylać. Wtedy życie bierze górę — szpital, codzienność, dziecko, wszystko naraz — i nie chcę dokładać sobie kolejnych emocji. Ale do terapii zawsze wracam. Niezależnie od tego, czy widzę moją psycholożkę cztery razy w miesiącu, czy tylko raz — to zostaje we mnie. Czasem wystarczy, że zobaczę ją gdzieś w social mediach, jej twarz, usłyszę jej głos, i mój mózg dosłownie dostaje impuls. Jakby mówił: „OK, czas wrócić do walki o siebie. Jesteś ważna, teraz pora na ciebie. Wracamy do roboty.” I za każdym razem, kiedy ją widzę, przypomina mi się to samo — że to ma sens. Że warto o siebie walczyć, nawet jeśli ta walka czasem wygląda jak milczenie, przerwa albo cofnięcie się o krok. Dwie kreski, i co teraz?  ​ Mój mą...

Tak to leciało

W 2021 roku odnowiliśmy kontakt. Był wtedy za granicą. W 2022 roku przyjechał do Polski. W połowie roku wrócił – tym razem do Holandii. Postanowiliśmy spróbować być razem. W lipcu podjęłam decyzję – chcę do niego dołączyć. Chcę spróbować życia za granicą. Wrzesień. Przyjechał po mnie. I nagle byłam już tam. Pierwszy raz tak na serio. Kulawy język. Chęci do pracy. I osoba, której powierzyłam swoje życie, jadąc w nieznane. Pierwszy dzień pracy Pierwsze dni były mieszanką ekscytacji i zmieszania. Mąż od razu poszedł do pracy, a ja zostałam sama, czekając na wyrobienie numeru podatkowego. Pierwszy dzień pracy – sama. Z dala od niego. Zdana na siebie i swoją intuicję. Stałam przy wejściu, obok ochrony. Czekałam, aż ktoś mnie odbierze. Mąż nie chciał nic za mnie robić – i dobrze. Pierwsze zdanie w pracy: „Hello, I’m new, here is my ID and I need badge.” Godzina 15:45. Serce waliło. 16:15 – przyszedł po mnie zastępca kierownika. Rumun. Uśmiechnięty. Spokojn...